Spotkanie z cyklu „Historie z szuflady – z tymi, którzy pamiętają więcej”
Drugie spotkanie z cyklu „Historie z szuflady – z tymi, którzy pamiętają więcej” skierowane do przedszkolaków oraz uczniów klas I – III obyło się 4 marca 2026 r., Gościem specjalnym była babcia uczniów naszej szkoły– Pani Lucyna Nowak, która z wielkim wzruszeniem i radością podzieliła się wspomnieniami ze swojego dzieciństwa. Pani dyrektor serdecznie powitała Gościa, podkreślając, jak ważne są takie spotkania. Zwróciła uwagę, że rozmowy z osobami starszymi pozwalają lepiej zrozumieć historię i codzienne życie sprzed lat. Podziękowała pani Lucynie Nowak babci dzieci
i uczniów naszej szkoły za przyjęcie zaproszenia i chęć podzielenia się swoimi wspomnieniami. Pani Lucyna opowiadała o tym, jak wyglądało jej życie w młodości. Wspominała, że dzieciństwo spędziła na wsi, gdzie od najmłodszych lat pomagała rodzicom w gospodarstwie. Życie nie było łatwe – każdy musiał ciężko pracować, aby starczyło jedzenia i by dom mógł funkcjonować.
Duże zainteresowanie wśród uczniów wzbudziła opowieść o szkole. Pani Lucyna mówiła,
że do szkoły chodziło się w mundurkach, które były obowiązkowe dla wszystkich uczniów. Dzieci pisały w zeszytach przy użyciu kałamarza i stalówki maczanej w atramencie. Trzeba było bardzo uważać, by nie zrobić kleksa. Nie było komputerów ani długopisów, a nauka wymagała cierpliwości
i staranności. Babcia wspominała także o jedzeniu. W tamtych czasach nie było sklepów pełnych produktów jak dziś. Ludzie jedli głównie to, co sami wyprodukowali w gospodarstwie. Na stołach pojawiało się mleko, ser, masło, ziemniaki, fasola czy kapusta.
Często jedzenia było mało, dlatego nic się nie marnowało. Każdy kęs był cenny.
Pani opowiedziała również o dawnych sposobach przygotowywania posiłków. Masło robiono
w maselniczce, ciasto wyrabiano w dzieży, a do pieczenia używano prodiża. Kapustę szatkowano specjalną tarką. Wszystkie te czynności wykonywano ręcznie, bez elektrycznych urządzeń, które dziś znacznie ułatwiają codzienne obowiązki. Opowiadając o transporcie, podkreśliła, że nie było samochodów w takim znaczeniu jak dziś. Ludzie przemieszczali się głównie pieszo lub konno. Koń był ogromną pomocą w gospodarstwie i w podróżach do pobliskich miejscowości czy lekarza. Szczególne emocje wzbudziły wspomnienia związane z pracą na roli. Podczas żniw zboże koszono sierpami
i kosami. Do młócenia używano cepów, a ziemię uprawiano przy pomocy radła. Była to ciężka, fizyczna praca, wymagająca współpracy całej rodziny. Spotkanie przebiegało w bardzo ciepłej atmosferze. Uczniowie z zaciekawieniem słuchali opowieści, zadawali pytania i z podziwem patrzyli na przyniesione przedmioty z dawnych lat. Zwieńczeniem spotkania było wykonanie pamiątkowych zdjęć, które będą przypominać o tym wyjątkowym dniu.
Serdecznie zapraszamy do śledzenia kolejnych spotkań z cyklu „Historie z szuflady – spotkania
z tymi, którzy pamiętają więcej”. Przed nami jeszcze wiele inspirujących rozmów i wzruszających wspomnień, które pozwolą nam lepiej poznać przeszłość i ludzi, którzy ją tworzyli. Na zakończenie składamy serdeczne podziękowania pani Lucynie Nowak za poświęcony czas, otwartość oraz cenne przekazanie wiedzy i wspomnień. Dzięki Pani opowieściom mogliśmy choć na chwilę przenieść się do dawnych lat i lepiej zrozumieć codzienność minionych pokoleń. To wyjątkowe spotkanie na długo pozostanie w pamięci uczestników.
Dzięki takim spotkaniom uczymy się szacunku do starszych pokoleń oraz doceniamy to, co mamy dziś.
Tekst: Angelika Gaj










